794-394-894 zlobekminimini@vp.pl

Dobre rady dla Rodziców

jak postępować z Maluszkiem na codzień
10 zasad adaptacji

Adaptacja dziecka w żłobku

Dla dziecka rozpoczynającego pobyt w żłobku  to nowy etap swojego życia. Dziecko często pozostaje poza domem i zaczyna funkcjonować w dwóch środowiskach: rodzinnym i instytucjonalnym (żłobkowym ). Wejście do nowej społeczności wiąże się z całkowitą zmianą dotychczasowych przyzwyczajeń i sposobu życia dziecka, które do tej pory cały czas spędzało z rodziną, gdzie czuło się pewnie
i bezpiecznie zajmując ważną pozycję w rodzinie.

       Ogromny wpływ na adaptację dziecka  mają rodzice jeśli w pełni akceptują wybrane przez siebie żłobek, nauczycielki i ich metody pracy. Rodzice jako osoby najsilniej związane z dzieckiem, powinny dać dziecku możliwość stopniowego wejścia w nową społeczność. Warto skorzystać z wizyty z maluchem w nowym miejscu jakim jest nasz żłobek. Dziecko obejrzy sale i znajdujące się w niej zabawki, zapozna się z paniami i sprawdzi, jak fajnie bawi się z kolegami. Wasza pierwsza wizyta ma za zadanie nie tylko zapoznać dziecko ze żłobkiem, ale uspokoić Ciebie Rodzicu. Gdy zobaczysz jak Twoja pociecha bawi się z innymi i porozmawiasz z paniami, na pewno pozbędziesz się wielu obaw. Twoje opanowanie, pewność i spokój udzielą się dziecku. 

Jak pomóc dziecku w adaptacji w przedszkolu?

1. W początkowym okresie adaptacji odbieraj dziecko wcześniej. Dziecko 1.2.3 letnie ma inne poczucie czasu i okres przebywania poza domem wydaje mu się bardzo długi.

2. Nie przeciągaj pożegnania w szatni. Pomóż dziecku rozebrać się, pocałuj je i wyjdź, przekazując maluszka nauczycielowi. Przy pożegnaniach z nim bądź uśmiechnięty i spokojny. 

3. Nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu. Jeśli zrobisz to choć raz, będzie wiedziało, że łzami można wszystko załatwić. Bądź gotowy na trudne rozstania w pierwszych dniach, nawet tygodniach, na płacz i odmowę wyjścia z domu. 

4. Nie okazuj negatywnych emocji: nie płacz, nie wracaj pod drzwi, gdy słyszysz, że twoja pociecha płacze. Takie zachowania u dziecka jest zupełnie normalne! Kiedy jednak zobaczy, że rodzic czuje się niepewnie, pozostawiając go w przedszkolu, będzie miało wrażenie, że dzieje się coś złego, a to spotęguje jego stres. 

5. Nie obiecuj: jeśli pójdziesz do żłobka, to coś dostaniesz. Kiedy będziesz odbierać dziecko, możesz dać mu maleńki prezent, ale nie może to być forma przekupywania, lecz raczej nagrody. Niech codzienną  nagrodą za „grzeczne” pożegnanie będzie wspólna zabawa z dzieckiem. 

6. Staraj się określać, kiedy przyjdziesz po dziecko, w miarę dokładnie. Nie mów więc: „Przyjdę, kiedy skończę pracę”, ponieważ dziecko nie wie, o której godzinie rodzic kończy pracę. Lepiej powiedzieć: „Odbiorę Cię ze żłobka  po obiedzie/ po podwieczorku”. Najważniejsze jest to, by DOTRZYMYWAĆ SŁOWA inaczej dziecko będzie czuło się nieszczęśliwie. 

7. Kontroluj, co mówisz. Zamiast: „Już możemy wracać do domu”, powiedz: „ Teraz możemy iść do domu”. To niby niewielka różnica,
a jednak pierwsze zdanie ma negatywny wydźwięk. Nie strasz dziecka żłobkiem bo będzie się bało. Buduj w domu pozytywny obraz żłobka. 

8. Nie wymuszaj na dziecku, żeby zaraz po przyjściu do domu opowiedziało, co wydarzyło się w żłobku – to powoduje niepotrzebny stres. Daj dziecku i sobie czas na przyzwyczajenie się do nowej sytuacji. Kiedy odpocznie porozmawiaj z nim o żłobku, ale nie zmuszaj do mówienia. 

9. Tłumacz dziecku, że reguły obowiązujące w żłobku są dobre. Dzieci lubią, gdy ich świat jest uporządkowany i ma swoją harmonię. Brak zasad i wymogów ze strony nauczyciela sprawia, że maluch odczuwa chaos, a to powoduje brak poczucia stabilności
i bezpieczeństwa w nowym miejscu. Wdrażaj dziecko do przestrzegania umów i zasad.

10. Przyzwyczajaj dziecko do samoobsługi. Pozwól mu samemu załatwić potrzeby fizjologiczne, myć ręce i ubierać się. Daj dziecku wygodny strój, który może pobrudzić.

11. Wszystkie wątpliwości lub pytania kieruj do nauczyciela. Na pewno uzyskasz pomoc i osiągniesz porozumienie. Dziecko widząc, że rodzic rozmawia z nauczycielem, czuje się bezpieczne.

Co przeszkadza, a co pomaga w adaptacji?

Co przeszkadza w adaptacji ?

  1. Okłamywanie dziecka. Nie oszukuj dziecka, że będziesz siedzieć
    w szatni.
  2. Zadręczanie pytaniami o żłobek. Nie zadawaj ciągle pytań
    o żłobek.
  3. Zaprzeczanie emocjom. Nie mów dziecku, że pójście do żłobka to nic takiego.
  4. Brak konsekwencji. Dziecko musi chodzić do żłobka  regularnie.
  5. Porównywanie z innymi. Twoje dziecko jest absolutnie wyjątkowe.
  6. Zawstydzanie. Nie ośmieszaj malca zdaniami typu : Taki duży chłopiec, a płacze.

Co pomaga w adaptacji ?

  1. Pozytywne nastawienie rodzica. Dziecko z uwagą obserwuje dorosłych.
  2. Czułość i uwaga. Okazuj maluchowi dużo uwagi i zainteresowania.
  3. Chwalenie i dostrzeganie drobnych sukcesów. Pochwal malca
    i powiedz, że jesteś dumny.
  4. Kreatywność. Wspólnie szukajcie rozwiązań żłobkowych  trudności.
  5. Współpraca z wychowawcą. Od początku staraj się nawiązać relacje z wychowawcą.
  6. Czujna obserwacja. Adaptacja w żłobku  to radzenie sobie
    z kilkugodzinnym rozstaniem z rodzicami, nauczenie się współdziałania i życia w grupie.
10 zasad wychowawczych

1. Nie zaprzeczaj uczuciom dziecka

Nie mów „kolano nie może cię aż tak boleć”, „co ty opowiadasz, na pewno lubisz Jasia”, „to niemożliwe, żeby nie podobało ci się w przedszkolu, przecież tam jest tak fajnie”. Postaraj się zaakceptować uczucia dziecka. Nawet te negatywne. Możesz przytulić dziecko albo powiedzieć np. „rzeczywiście musiałeś się mocno uderzyć”. Możesz też opowiedzieć o swoich, podobnych doświadczeniach, np. zwierzyć się, że dla ciebie pierwsze dni w przedszkolu też były trudne. Dzięki temu dziecko poczuje, że je rozumiesz i w przyszłości będzie chętniej opowiadać o tym, co je trapi.

2. Mów jasno i krótko, czego oczekujesz

Dzieciom naprawdę czasem ciężko zrozumieć, czego właściwie od nich oczekujemy albo dlaczego się na nie złościmy. Zwłaszcza jeśli zalewamy je potokiem słów, z których trudno wyłowić prosty komunikat. Dlatego zamiast „posprzątaj pokój”, mów: „włóż klocki do pudełka”. Kiedy idziecie z wizytą, powiedz, że chcesz, by np. powiedziało „dzień dobry” i nie rzucało zabawkami zamiast „tylko dobrze się zachowuj”. 

3. Chwal zamiast krytykować

Pochwały są bardziej skuteczne od krytyki. Dzieci stają się takie, jakimi je widzimy. Powtarzają te zachowania, które zwracają naszą uwagę. Jeśli np. wciąż mówimy, że są niezdarne i znów nie umiały się porządnie ubrać, to prawdopodobnie jeszcze długo tak pozostanie. Jeśli natomiast będziemy dostrzegać każdy drobny sukces („doskonale ci poszło zakładanie tej kurtki, nawet zamek błyskawiczny zapiąłeś”), to podbudowany malec będzie coraz lepiej sobie radził. Dzieci chcą zasłużyć na uznanie rodziców i są w stanie zrobić wiele, by ci byli zadowoleni. Ważniejsze od pochwał za to, na co dziecko nie miało wpływu („jesteś śliczną dziewczynką”), są pochwały za to, co dziecko zrobiło, np. ładnie narysowało drzewo czy podziękowało babci za prezent. To one budują poczucie wartości dziecka.

4. Daj dziecku niewielki (!) wybór

Nie ulega wątpliwości, że dziecko powinno mieć wybór, ale niech on będzie dostosowany do jego wieku. Kilkulatek np. może zdecydować, czy woli zjeść jabłko, czy gruszkę, posłuchać bajki o Kopciuszku czy o Królewnie Śnieżce, albo czy włożyć zielone, czy granatowe spodnie. Nie powinien natomiast decydować o tym, czy pojedzie na wakacje w góry czy nad morze, czy pójdziecie całą rodziną na zakupy, czy do kina. Oczywiście przy podejmowaniu decyzji rodzice w wielu przypadkach powinni brać pod uwagę dziecko. Jeśli wiedzą, że np. wędrówki po górach są dla niego zbyt męczące a kąpiele w morzu dostarczają mu ogromnej przyjemności, to mogą stwierdzić, że najlepszą opcją będzie wyjazd do Sopotu. Natomiast dziecko nie może mieć poczucia, że to ono ma decydujący głos. Zbyt duży wybór jest dla dziecka obciążający i źle wpływa na jego poczucie bezpieczeństwa.

5. Nie tłumacz się i nie negocjuj

Dziecko nie musi rozumieć wszystkich zasad, a tym bardziej się z nimi zgadzać. Dlatego wszelkie długie dyskusje na temat tego, czy powinno oglądać telewizję przez pół czy przez godzinę dziennie, są niepotrzebne. Nawet jeśli podamy słuszne argumenty, że np. to niezdrowo jeść zbyt dużo słodyczy to jedynie otworzymy furtkę do dalszej rozmowy, w której łatwo stracić cierpliwość. Dziecko, zwłaszcza to starsze, będzie przekonywać, że dwa batoniki to nadal nie jest dużo, że koledzy jedzą trzy i też są zdrowi itd. Lepiej odwołać się do wcześniejszej umowy „ustaliliśmy, że jesz słodycze raz dziennie” i zapewnić dziecko, że zdania nie zmienimy.

6. Ustal jasne zasady i postaraj się ich trzymać

To jedna z najbardziej znanych, a jednocześnie najtrudniejszych do wprowadzenia w życie zasad. My dorośli sami często mamy problem z konsekwencją i zdarzają nam się odstępstwa od reguł. Dlatego nie przesadzaj z liczbą zasad, jakie wprowadzasz. Nie chodzi przecież o to, aby twój dom zmienił się w koszary. Warto zastanowić się co jest najważniejsze i na to postawić. Rodzice najczęściej ustalają godzinę, o jakiej dziecko powinno leżeć w łóżku, ilość zjadanych słodyczy i ilość czasu spędzanego przed telewizorem. To te zasady, które wymagają przemyślenia i w różnych domach mogą być różne. Są jednak i takie, które wynikają np. z reguł życia społecznego. Te, do których my dorośli stosujemy się często automatycznie, np. ta, że mówimy „dzień dobry” czy „dziękuję”. Warto pamiętać, że chociaż dla nas są one oczywiste, dziecko musi się ich dopiero nauczyć.

7. Pokaż dziecku konsekwencje

Zamiast karać dziecko za każde przewinienie w ten sam sposób, np. zakazem oglądania telewizji, postaraj się pokazać mu konsekwencje jego postępowania. To o wiele trudniejsze, ale też przynosi lepsze efekty. Na przykład jeśli dziecko źle się zachowuje podczas zabawy z tobą, powiedz, że jeśli nie przestanie, odeślesz go do jego pokoju i nie będziesz się z nim bawić. Jeśli to nie pomoże, dotrzymaj słowa i przerwij zabawę. W zależności od wieku dziecka i przewinienia przerwa we wspólnej zabawie może trwać godzinę albo do końca dnia. Z kolei konsekwencją bałaganu w pokoju może być schowanie na jakiś czas klocków, które były porozrzucane. Oczywiście pamiętaj, by w najbliższym czasie dać dziecku szanse poprawy zachowania i nie zapomnij pochwalić, jeśli się to uda.

8. Postaw się na miejscu dziecka

Przynajmniej czasami. Chodzi o to, by nie mieć wobec malca nierealnych oczekiwań. Nie planuj np. wspólnych zakupów w piątkowy wieczór, kiedy kolejki do kas wyprowadzają z równowagi niejednego dorosłego. Nie oczekuj, że kilkulatek, który ma za sobą 9 godzin spędzonych w przedszkolu zachowa stoicki spokój. Zastanów się, czy jest sens wybierać się na niedzielny obiad do restauracji, w której czeka się godzinę na jedzenie. A nawet jeśli się na to zdecydujesz, zastanów się, co może dziecku umilić oczekiwanie – może np. pudełko kredek i zeszyt rozwiążą problem.

9. Mów dziecku, że je kochasz

Dla ciebie to oczywiste, ale dla malca ­- niekoniecznie. To ważne, by uwierzył, że twojej miłości do niego nic nie jest w stanie zmienić. Postaraj się, by wiedział, że bez względu na to, jak się zachowa, ty zawsze będziesz go kochać. Nawet kiedy będziesz na niego zła i kiedy nie spodoba ci się jego zachowanie.

10. Nie bij, nie krzycz, nie potrząsaj

Przemoc fizyczna i werbalna fatalnie wpływa na rozwój malca, zaburza więź między nim i rodzicami oraz sprawia, że dziecko też staje się agresywne. Wbrew temu, co twierdzą zwolennicy „lania jako ostatniej deski ratunku”, przemoc jest zupełnie nieskuteczna. Niczego dobrego nie uczy, nic nie wyjaśnia, nie kształtuje właściwych postaw, a jedynie rodzi strach i poczucie krzywdy.

10 sekretów najlepszych ojców

1.   OKAZUJ SZACUNEK MATCE SWOICH DZIECI

Jedną z najlepszych rzeczy, jaką ojciec może zrobić dla swoich dzieci, to okazywać szacunek dla ich mamy. Jeśli jesteś żonaty, dbaj o relacje w swoim małżeństwie. Jeśli nie – szanuj i wspieraj matkę swoich dzieci. One nasiąkają atmosferą więzi, jaka jest między rodzicami. Jeśli jest pełna szacunku, będzie najlepszym środowiskiem wzrostu i prawidłowego rozwoju dzieci.

2.   DAJ DZIECIOM SWÓJ CZAS

 Sposób, w jaki spędzasz czas ze swoimi dziećmi mówi im, na ile są one dla ciebie ważne. Jeśli ciągle wyglądasz na zapracowanego i nie masz dla nich czasu, nie dziw się, że to, co do nich mówisz jest pustosłowiem. Gdy potraktujesz swoje dzieci jak skarb, będziesz musiał poświęcić dla nich inne rzeczy, by móc spędzać z nimi czas. Dzieci rosną szybko, i tak naprawdę chwile z dzieckiem odkładane, zaniedbane, są stracone na zawsze.

3.   ZAPRACUJ NA AUTORYTET

 Najczęściej, albo zbyt często jedynym czasem rozmów z dzieckiem jest sytuacja, gdy coś „zmaluje”. Mama wtedy oschle przekazuje komunikat :”ojciec chce z tobą rozmawiać”. Trudno się dziwić, że „porozmawiać” kojarzy się wówczas negatywnie i wywołuje u dziecka dreszczyk lęku. Woli ono unikać „rozmów” z ojcem. Nie popełnij tego błędu i zaczynaj rozmawiać z dzieckiem, kiedy jest jeszcze małe, i chętnie przychodzi do ciebie z całym swoim światem. Znajdź czas i słuchaj. W przyszłości dziecku będzie łatwiej dzielić się i radzić sobie z trudnymi tematami.

4.   WYMAGAJ Z MIŁOŚCI

 Wszystkie dzieci potrzebują prowadzenia i dyscypliny. Może niekoniecznie jako kary, ale przede wszystkim wyznaczania jasnych granic. Przypominaj dziecku o konsekwencjach złego postępowania, ale także nagradzaj oczekiwane zachowanie. Ojciec, który wymaga i wprowadza dyscyplinę w sposób opanowany i sprawiedliwy, również w ten sposób okazuje miłość swoim dzieciom.

 5.   BĄDŹ WZOREM

Ojciec jest wzorem, jakby matrycą dla swojego dziecka, bez względu na to, czy jest ono tego świadome, czy nie. Dziewczynka spędzając czas z kochającym ojcem wzrasta w poczuciu, że zasługuje na traktowanie z szacunkiem przez chłopców. Tej cechy będzie też szukała u przyszłego męża. Ojciec może nauczyć syna tego, co jest naprawdę w życiu ważne pokazując na własnym przykładzie uczciwość, pokorę czy odpowiedzialność. „Życie jest teatrem. . . ” a ojciec gra w nim jedną z najważniejszych ról. . .

6.   BĄDŹ NAUCZYCIELEM

Jeśli nauczysz swoje dziecko tego, co jest dobre, a co złe, będziesz świadkiem jego dobrych wyborów. Zaangażowany ojciec codziennie omawia sytuacje, podaje przykłady, by pomóc dziecku zrozumieć i nauczyć się podstawowych lekcji życia.

7.   DBAJ O WSPÓLNE, RODZINNE POSIŁKI

Nic tak nie daje poczucia przynależności do rodziny, jak wspólny stół. Dzielenie się „chlebem” jest jedną z najważniejszych rzeczy, jakie robimy razem. Wyznaczony czas posiłków może wprowadzić rytm i porządek w zapracowany i pełen wrażeń dzień. Dla dzieci jest to świetna okazja, by móc podzielić się tym, co aktualnie przeżywają. To jest również świetny czas dla ojca, aby słuchał i by mógł udzielić rady czy wsparcia, jeśli trzeba. Trudno przecenić wysiłek podjęty, by rodzina mogła spotykać się przy stole każdego dnia.

8.   CZYTAJ DZIECIOM

 W świecie, gdzie telewizja dominuje w życiu dzieci, ważne jest, by ojciec poświęcił czas, czytając im. Dzieci uczą się najlepiej, kiedy coś robią, słuchają, oglądają, bądź czytają. Zaczynaj czytać, gdy dzieci są jeszcze bardzo małe. Gdy są starsze, zachęcaj je, by czytały same. Zaszczepienie w dziecku miłości do czytania jest cennym bagażem, w jaki możesz je wyposażyć na przyszłość.

9.   OKAZUJ UCZUCIA

Dzieci potrzebują bezpieczeństwa, które rodzi się z pewności, że są chciane, akceptowane i kochane przez swoich rodziców. Przytulanie i okazywanie pozytywnych uczuć, to najlepszy sposób, by przekonać dzieci, że je kochasz.

10.  ROLA OJCA NIGDY SIĘ NIE KOŃCZY

 Również, gdy dzieci są już dorosłe i gotowe, by wyfrunąć z gniazdka, będą zawsze szukać twojej życiowej mądrości i rady. Bez względu na to, czy sprawa dotyczy dalszej nauki, nowej pracy, czy ślubu, ojciec nadal będzie grał najważniejsza rolę w życiu swoich dzieci, nawet, gdy założą własne rodziny. . .

Prawa dziecka według Janusza Korczaka

Niech się wreszcie każdy dowie
I rozpowie w świecie całym,
Że dziecko to także człowiek,
Tyle, że jeszcze mały.
Dlatego ludzie uczeni,
Którym za to należą się brawa,
Chcąc wielu dzieci los odmienić,
Spisali dla was mądre prawa.
Więc je na co dzień i od święta
Spróbujcie dobrze zapamiętać:

Nikt mnie siłą nie ma prawa zmuszać do niczego,
A szczególnie do zrobienia czegoś niedobrego.

Mogę uczyć się wszystkiego, co mnie zaciekawi
I mam prawo sam wybierać, z kim się będę bawić.

Nikt nie może mnie poniżać, krzywdzić, bić, wyzywać,
I każdego mogę zawsze na ratunek wzywać.

Jeśli mama albo tata już nie mieszka z nami,
Nikt nie może mi zabronić spotkać ich czasami.

Nikt nie może moich listów czytać bez pytania,
Mam też prawo do tajemnic i własnego zdania.

Mogę żądać, żeby każdy uznał moje prawa,
A gdy różnię się od innych, to jest moja sprawa.